Imieniny:
Bogusława, Gracjana, Laury
Użytkowników on-line: 43

Szukaj na stronie

Najnowszy numer

Mandaty za wszelką cenę? Śmierć gdańskiej strażniczki miejskiej

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16

Nie żyje Barbara K., 56-letnia strażniczka miejska w Gdańsku. Prawdopodobnie popełniła samobójstwo, nie wytrzymując presji zarzutów, jakie kilka miesięcy temu postawiła jej prokuratura w związku z wykonywanymi obowiązkami służbowymi. Zdaniem komisji zakładowej „Solidarności” w Straży Miejskiej w Gdańsku do tragedii nie doszłoby, gdyby kierownictwo straży zareagowało na zgłaszane przez kilka lat postulaty związkowców.

Kobieta zaginęła we wtorek 18 marca. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, zostawiła list pożegnalny do rodziny, w którym napisała, że chce odebrać sobie życie. W środę wczesnym wieczorem jej ciało zostało znalezione w toalecie jednej z sopockich restauracji. Jak poinformowała Karina Kamińska z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Sopocie, wstępne oględziny lekarskie wykluczyły udział osób trzecich w jej śmierci.

Wszystko wskazuje na to, że Barbara K. miała być „kozłem ofiarnym” afery mandatowej, która wybuchła kilkanaście miesięcy temu w gdańskiej straży miejskiej. Na początku 2014 r. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście postawiła jej ok. 140 zarzutów dotyczących fałszowania dokumentacji wewnętrznej, a konkretnie protokołów dot. wykroczeń zarejestrowanych przez gdańskich strażników. Chodzi o to, że w celu przyspieszenia procedury kierowania do sądów wniosków o ukaranie sprawców, którzy odmówili przyjęcia mandatu, pracownicy Referatu Wykroczeń gdańskiej straży nie odbierali zeznań od funkcjonariuszy, którzy podjęli daną interwencję, a jedynie kopiowali ich wcześniejsze notatki i gotowe protokoły „przesłuchań” przekazywali do podpisu funkcjonariuszom. W takich sytuacjach często dochodziło również do antydatowania podpisów. Używamy określenia „pracownicy Referatu Wykroczeń”, ponieważ z nieoficjalnych informacji otrzymanych od gdańskich funkcjonariuszy wynika, że takich działań dokonywała nie tylko Barbara K., ale też inni pracownicy. Co więcej, miało się to odbywać za wiedzą i zgodą kierownictwa Straży Miejskiej w Gdańsku, które przyznawanie uznaniowych nagród kwartalnych poszczególnym funkcjonariuszom uzasadniało wysoką efektywnością wyegzekwowanych mandatów i zamkniętych spraw dot. wykroczeń.

Mandatowy wyścig szczurów

W czwartek 20 marca przedstawiciele 2 z 3 działających w gdańskiej straży związków zawodowych – Komisji Zakładowej NSZZ „S” Pracowników Straży Miejskiej w Gdańsku oraz zakładowej organizacji Związku Pracowników Straży Miejskich i Gminnych (wchodzącego w skład OPZZ) – złożyli w kierownictwie gdańskiej służby wspólne oświadczenie, wyrażające zaniepokojenie ostatnimi wydarzeniami w ich zakładzie pracy.

W piśmie czytamy m.in. o „wyścigu szczurów” promowanym przez komendanturę straży: „W naszym odczuciu sytuacja jaka ma miejsce, a dotyczy nieprawidłowości wynikających z zapisów Kodeksu Karnego, w związku z naruszeniami przepisów ustawowych i statutowych określających działalność straży miejskich i gminnych na terenie Rzeczpospolitej Polski, ma umocowanie w ślepej realizacji tzw. »celów«, czyli planu działania dla Straży Miejskiej w Gdańsku, który prawdopodobnie jest zarządzeniem Prezydenta Miasta Gdańska – pomimo wniosków Organizacji Związkowych Komendantura Straży nigdy planu tego nie udostępniła nam do wglądu. Ten fakt oraz brak wiedzy merytorycznej i doświadczenia w działaniu pracowników wysokiego szczebla kierowniczego Straży doprowadziło do sytuacji, jaka ma teraz miejsce. Promowanie nieprawidłowej aktywności funkcjonariuszy w kierunku rzekomej poprawy bezpieczeństwa publicznego doprowadziło do niechlubnego »wyścigu szczurów« w celu uzyskania jak największej gratyfikacji finansowej w postaci nagrody kwartalnej Komendanta SMG. Uzyskana przez Straż Miejską w Gdańsku certyfikacja ISO miała podnieść jakość usług dla mieszkańców i przyspieszyć ich realizację. W naszej ocenie był to następny dyplom na ścianę pokoju Komendanta pokazujący jego zasługi dla naszego zakładu pracy, a przecież certyfikacja powinna wskazywać wysoki poziom realizacji zadań i usług”. Związkowe oświadczenie 21 marca ma zostać złożone na ręce przedstawicieli władz na Pomorzu, m.in. prezydenta Gdańska i wojewody pomorskiego.

Powstaje zatem pytanie o jakość nadzoru kierownictwa nad działaniami funkcjonariuszy straży miejskiej w grodzie nad Motławą oraz atmosferę i warunki pracy w służbie. Zdaniem municypalnych związkowców kierownictwo straży próbuje wybielać siebie w środkach masowego przekazu, zrzucając winę na szeregowych funkcjonariuszy.

Praca czy represje?

Strażnicza „Solidarność” co najmniej od kilkunastu miesięcy zgłaszała zastrzeżenia do polityki względem gdańskiej straży miejskiej, promującej działania represyjne funkcjonariuszy wobec mieszkańców i turystów, a rezygnującej z funkcji służebnej strażników. Jak mówią anonimowo członkowie zakładowej „S”, kilkukrotnie próbowali uzyskać od komendantury straży chociażby szczegółowe informacje dot. zasad przyznawania nagród. Związkowcy zwracali się również o przyjęcie regulaminu wynagrodzeń w straży. Argumentowali ponadto, że kierownictwo straży nie wyróżniało funkcjonariuszy nie wyrabiających „norm mandatowych”.

„Solidarność” w gdańskiej straży miejskiej już w 2011 r. poruszała w liście do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza „zagadnienie realizacji tzw. celów w aspekcie nałożenia na Straż Miejską obowiązku bądź co bądź nadmiernej represyjności (mandatowości)”. Strażnicza „S” o „wojnie mandatowej” informowała również w lutym 2012 r. sekretarz miasta Gdańska Danutę Janczarek, nadzorującą z ramienia samorządu miejską straż.

Po śmierci gdańskiej strażniczki zarówno szefostwo straży, jak władze miasta powinny zająć jasne stanowisko w kwestii warunków pracy i wynagradzania w tej służbie. Przynajmniej jeśli są zdania, że „pieniądze to nie wszystko”.

ACH
http://www.solidarnosc.gda.pl/aktualnosci/mandaty-za-wszelka-cene-smierc-gdanskiej-strazniczki-miejskiej/

Komentarze:
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Komentarz tygodnia

Nasz Youtube

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16

Wydanie specjalne
Polska nszz solidarność polityka regiony społeczeństwo więcej…